FIDDLER's GREEN

„Pamięć o przyjaciołach jest wśród przyjaciół, a dopóki są przyjaciele jest i pamięć o nich. Życie pędzi, czas nie zwalnia, chwila zadumy i zastanowienia nie jest obca żeglarzom, zwłaszcza podczas godzin przy sterze i żaglach… w chwilach wolności…”

Andrzej Borowy

Zaczął żeglować w młodości. Stopień żeglarza jachtowego uzyskał w 1963 r. w Stalowej Woli, która to była i jest ważnym ośrodkiem żeglarskim. Andrzej związany był ze środowiskiem żeglarskim Tarnobrzega, gdzie po latach działalności klubowej został wybrany do władz Okręgowego Związku Żeglarskiego. W latach od 1975 do 1979 i ponownie od 1997 roku. Pełnił funkcję Prezesa Okręgu. Instruktorem żeglarstwa PZŻ został już w 1978 r. W roku 2004 został zaproszony do Klubu Horn z Kielc jako Członek Honorowy, mając w tym czasie stopień sternika jachtowego. Współpraca zaowocowała rejsami morskimi w Chorwacji, a potem na Bałtyku i morzu Północnym, co pozwoliło mu na dalszy żeglarski rozwój i uzyskanie kolejnych stopni. Stopień jachtowego sternika morskiego uzyskuje w roku 2006, a kapitana jachtowego 06-11-2008 r. Był jednym z najaktywniejszych działaczy Jacht Klubu Kotwica w Tarnobrzegu, który zarządza piękną mariną „Tarnobrzeg”. Zmarł nagle 2 stycznia 2018 r.

Tadeusz Moszyński

Instruktor żeglarstwa, sternik jachtowy, doskonały nauczyciel i wykładowca. Tadeusz zdobył patent instruktora żeglarstwa PZŻ W 1990 r. po kursie instruktorskim w Wilkasach. Do klubu Horn trafił w 1993 r. przy okazji pierwszych spotkań szkoleniowych. Uznał, że warto pomóc młodemu środowisku, które w dodatku w sposób niekonwencjonalny chce podnosić swą wiedzę i umiejętności. Z wykształcenia Tadeusz był geografem. Doskonale znane były mu zagadnienia z budową jachtu, co wykorzystał własnoręcznie budując od stępki po top masztu własną łódź. Nieobce mu były zanikające już umiejętności z zakresu prac bosmańskich – jako jeden z niewielu już żeglarzy potrafił wykonać szplajs na linie stalowej (parę razy przydało się to podczas rejsów mazurskich). Świetnie orientował się także w przepisach regatowych i sam lubił się ścigać – miał nawet sukcesy w regatach jachtów turystycznych. Swoją wiedzą chętnie dzielił się z członkami klubu – zawsze można było zasięgnąć u niego porady i uzyskać opinię nieomal na każdy temat. Odszedł we wrześniu 2006 roku.

Agnieszka Skrobacka

Żeglarz jachtowy, harcerka, społecznik. Agnieszka trafiła do Klubu w 2004 roku zaraz po ukończeniu kursu na stopień żeglarza jachtowego, który był prowadzony w części teoretycznej, a częściowo i praktycznej, siłami Hornu. Agnieszka od lat żeglowała po Mazurach z rodzicami, wzięła także udział jako dwunastolatka w dziecięcym, żeglarskim obozie wędrownym na jachtach Rambler. Uzyskanie uprawnień do samodzielnego prowadzenia jachtów było więc dla niej dość proste. W Klubie realizowała jedną ze swych wielu pasji – żeglarstwo. Umiejętnie łączyła ją z pracą społeczną w harcerstwie, a także z uwielbianą muzyką – grała doskonale na fortepianie, ucząc się jednocześnie w Państwowej Szkole Muzycznej w Kielcach. Była niezwykle lubiana w środowisku szkolnym, harcerskim i klubowym, jej pogoda ducha oraz optymizm udzielał się innym. Jej wielkie marzenia i przerwane zostały nagle z początkiem 2008 roku.

Jerzy Lejawa

W Klubie od 1992 roku, czyli niemal od jego początków. Trafił do nas, gdyż chciał żeglować, a wczśniej nikt mu nie podał ręki i nie umożliwił realizacji tej pasji. Jerzy ukończył kurs na żeglarza jachtowego, odbył rejs na Mazurach, a potem… wszedł w posiadanie malutkiego jachtu. To czterometrowe pływadełko stało się na lata jednostką najczęściej spotykaną na zalewie w Kielcach, a później w Cedzynie. Potem przyszła kolej na większy jacht – Muto /typ Mistral, zbudowany pierwotnie prawdopodobnie w ośrodku harcerskim w Białogonie/, uratowany od zniszczenia, gdyż bosman nad zalewem w Kielcach uznał, że nie nadaje się do niczego. Jerzy z pomocą kolegów odbudował jednostkę i pływał przez wiele kolejnych lat. Udostępniał także tę odkrytopokładową, szybką jednostkę kolegom i koleżankom. Kolejny jego jacht to już „pełnowymiarowy”, kabinowy Bez-2 o wdzięcznej, zaproponowanej przez armatora, nazwie – „Piecuszek”. Jacht ten często wykorzystywany był także jako jednostka komisji regatowych podczas wielu klubowych imprez.
Jerzy wziął udział w kilku rejsach morskich po Adriatyku, uczestniczył niemal w każdej klubowej imprezie, zawsze był pomocny przy ich organizacji, udostępniał swoje jachty dla potrzeb Klubu. Jerzy podczas wyjazdów zawsze był najlepiej przygotowany od strony turystycznej, zgłębiał przewodniki, mapy i inne materiały dotyczące odwiedzanych miejsc. Żeglowanie było dla niego pasją na równi z inną – zawodową. Był doświadczonym archeologiem, z głęboką wiedzą historyczną. Dzięki bogatej i szerokiej wiedzy oraz darowi do snucia opowieści kapitalnie ubarwiał wszelkie wspólne wyjazdy. Niestety, niespodziewanie odszedł na przełomie 2010 i 2011 roku.

Piotr "Hevy" Wrzosowski

W Klubie od samego początku – członek założyciel. Gdy zaczynał przygodę z „Hornem” miał stopień żeglarza jachtowego, który uzyskał jako młody człowiek podczas obozu żeglarskiego. Jednak żeglarskie doświadczenie zbierał przede wszystkim prowadząc rejsy ze studentami na WSP Kielce. Szybko uzyskał stopień sternika jachtowego przechodząc indywidualne szkolenie wraz z Grzegorzem Stachurskim u początkującego instruktora – Adama Rogalińskiego. Pływał intensywnie po Mazurach i Cedzynie, uzyskał uprawnienia Młodszego Instruktora Żeglarstwa PZŻ, a następnie szkolił adeptów sztuki żeglarskiej, zwłaszcza w zakresie praktyki. Startował w regatach m.in. Cedzyna 24, a przede wszystkim dwukrotnie w nieoficjalnych mistrzostwach Polski klasy Rambler, zajmując za każdym razem 2 miejsce. Spod jego ręki wyszło kilku podstawowych skiperów Klubu HORN. Pływał także po morzu na rejsach w Chorwacji, ale przede wszystkim na Bałtyku, na jachtach Dryf i Pantai. Poza pasja związaną z żeglowaniem Piotr był muzykiem, najwyższych lotów, jednym z najlepszych gitarzystów rock’owych w Polsce. Komponował, nagrywał, koncertował z gwiazdami takimi jak Halina Frąckowiak, Iwona Niedzielska, z Grubymi Dudami, czy Kramerem, uczestniczył we wszystkich większych festiwalach w Polsce, m.in. w Opolu, Sopocie i oczywiście w Jarocinie. Przy ogniskach, nawet z marnej gitary potrafił wycisnąć dźwięki niedostępne dla nikogo. Odszedł niespodziewanie w maju 2016 r. Bardzo będzie nam brakowało jego humoru, pogody ducha, temperamentu, muzyki i żeglarskiego doświadczenia.

Iwona Plucner

Związana z Klubem Horn od samych początków. Była w grupie członków założycieli. Przez lata działała w Zarządzie Klubu – od 1991 do 2004 i od 2006 do 2012. Odbyła ogromną liczbę rejsów na Mazurach, a w Klubie Horn była pomysłodawcą i organizatorem wszelkiego rodzaju wystaw. Pomagała w organizacji pierwszych szkoleń, pokazów i prelekcji. To dzięki Iwonie przez lata Klub korzystał z gościny Biblioteki Głównej najpierw WSP, a potem Uniwersytetu im. Jana Kochanowskiego w Kielcach. Organizowała z wielkim powodzeniem pierwsze edycje Dnia Dziecka na wodzie z Klubem HORN. Zmarła pod koniec lipca 2019.

Andrzej Niepielski

Nasz klubowy kolega Andrzej Niepielski, odszedł na wieczną wachtę w marcu 2018. Będziemy go pamiętać jako Jachtowego Sternika Morskiego, ciepłego, spokojnego i dowcipnego człowieka, z którym niektórzy z Nas mieli przyjemność pływać. Wiemy, że pływasz teraz po bezkresnym oceanie w Hilo, gdzie wszyscy się spotkamy. Do zobaczenia Andrzeju, trzymaj dla Nas miejsce przy kei!

Sławomir „Elektryk” Łukasiewicz

Do klubu wstąpił w 2007 r. i od początku aktywnie zaangażował się w jego działalność jako organizator licznych imprez: zawodów Grup Ratownictwa Wodnego, regat czy spływów kajakowych. Prowadził klubowe szkolenia zimowe a na naszych kursach żeglarskich wykładał meteorologię. W sposób szczególny upodobał sobie duże jednostki uczestnicząc w rejsach na prawie wszystkich polskich żaglowcach, włącznie z należącym do marynarki wojennej ORP „Iskra” (niezwykle rzadki dla cywila zaszczyt). W 2017 r. uzyskał patent kapitana jachtowego, a łącznie w czasie 2,5 tys. godzin żeglugi przebył ponad 10 tys. mil.
Elektryk był jednak nie tylko żeglarzem, ale człowiekiem wielu pasji: po lądzie podróżował motocyklem, a niebo zdobywał pod czaszą spadochronu. W ostatnich latach uczestniczył w działaniach nowoutworzonych Wojsk Obrony Terytorialnej.
Odszedł nieoczekiwanie w październiku 2024 r.

Close
Klub Morski HORN

E-mail: biuro @ klubhorn.pl
Tel: 603 304 106

Wypożyczalnia sprzętu wodnego:
Tel: 600 646 772

© Klub Morski HORN. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Close